Cześć, to znowu ja Adrien. Sorki że tak długo nie pisałem ale albo nie było nic ciekawego do opisania, albo miałem za dużo do roboty, albo byłem tak zmęczony że mi się nawet pisać nie chciło.[ tak naprawdę to nie miałam neta >.<] Ale dzisiejszy dzień był taki dziwny, a zarazem przecudowny, że muszę Ci go opisać! Ranek był taki jak zawsze, czyli wstałem, nawżeszczałem na Plagga że zjadł cały ser, umyłem się i pobiegłem do szkoły, bo byłem prawie spuźniony a dziś były duże korki, więc Goryl nie zdążyłby mnie podwieść na czas. Gdy wszedłem do klasy, okazało się że mój zegarak źle działał i przez to nie zauważyłem że jest już pięć minut po dzwonku. Na szczeście naszej pani jeszcze nie było, uff... Zająłem miejsce obok Nino w chwili gdy weszła nauczycielka. I znowu uff... Po szkole wruciłem do domu i wziąłem się za pracę domową. Odrabianie lekcji trochę mi zajęło, ale zdążyłem akurat na patrol. Od dnia w którym ostatnio pisałem w tobie, Biedronka już trochę się rozweseliła, więc postanowiłem że dziś się jej zapytam co się wtedy stało że, była taka smutna? Na szczęście klozet (WC) nie zaatakował, więc po patrolu poprosiłem Biedronkę, aby poszła zemną w pewne miejsce. Tym miejscem był dach z którego było pięknie widać słońce zachodzące nad wodą. Był to przepiękny widok... Gdy doszliśmy na miejsce Biedronka stanęła jak wryta słysząc moje pytanie a potem się do mnie odwruciła i spytała:
- A dlaczego pytasz?- rzuciła i zaczęła się wpatrywać w widoki. Widziałem małą łezkę w jej oku...
- Przepraszam, nie chciałem Cię urazić, poprostu się o Ciebie martwiłem.
- Wiesz... W sómie to mogę Ci powiedzieć, raczej nikomu nie powiesz...- powiedziała wycierając łzy.
- Noo, to słucham...- nie wiedziałem co powiedzieć.>.<
- Bo jest taki chłopak, Adrien, któtego bardzo kocham ale zawsze bałam się mu to wyznać, a w ten dzień on się o tym dowiedział, i teraz wogule nie wiem co mam zrobić... Pomuż mi Czarny Kocie...- tu mnie zamurowało
- Chyba wiem jak temu zaradzić, Marinette- powiedziałem zdejmując pierścień- Wiesz ja też Cię kocham, to znaczy Biedronkę, ale skoro Ty nią jesteś, to tak naprawdę Ciebie kocham...
_ Tttto ja zzzawszsze miałam Cccię przy sssobie, i Cci doggryzałam, a tteraz się okazuje że jesteś miłością mojego życia?!- Marinette była cała zapłakana więc słabo ją zrozumiałem, ale mniej więcej tak to było. Niestety nie mogę Ci więcej napisać bo jutro mam sprawdzian z fizy, wię musze się wyspać. Bonne nuit!
~Adrien
I jak się podobało? Sorki że tak długo nic nie było, ale nie miałam neta, fon mi się zepsuł i musiałam czekać aż mi go naprawią, a poza tym jastem chora😞
~ChatNoir
Super rozdział :)
OdpowiedzUsuń